Podczas kolejnych kilku dni nie działo się nic nadzwyczajnego, bohaterowie odpoczęli po całej sytuacji z bramą fazową. Tymczasem Tęczowa Perła zwołała pilne zebranie, aby opowiedzieć o swoim nowym pomyśle.

- Więc o co chodzi Perło? - zapytała Callaghanit, siedząc na kanapie.

- Okej, posłuchajcie. Analizując technologie z naszego nowego statku, wpadłam na pomysł by stworzyć system, wykrywający klejnoty. Dzięki niemu, będziemy mogli efektywniej wykrywać zakażone klejnoty w tym systemie, zamiast tracić czas na patrole. Nasze stare skanery są za słabe by wykonać to zadanie, jednak te ze statku GDI są o wiele mocniejsze.

- To fantastyczny pomysł, zaoszczędzimy tyle czasu! - powiedziała podekscytowana Czerwona Bursztyn.

- Do budowy tego systemu będę potrzebowała jeszcze jednej rzeczy, a mianowicie kuli obserwacyjnej z Pałacu Aurory.

- W takim razie lećmy ją zdobyć! - zawołała z entuzjazmem Cytryn.

- Jest jeden problem, księżyc jest obecnie skolonizowany przez Midesian, wątpię, że pozwolą nam wylądować. - dodała Callaghanit.

- Mamy pole maskujące, dzięki któremu nas nie zauważą. - odparła Cytryn.

- W takim razie, ruszajmy! - zawołała Czerwona Bursztyn.

Klejnoty poszły do ukrytego hangaru, w którym znajdował się zdobyty przez bohaterów statek. Perła i Callaghanit usiadły na miejscach nawigatorów i statek wystartował. Gdy opuścił orbitę planety, szybko aktywował pole maskujące i poleciał w stronę pierwszego księżyca planety Mides. Księżyc był pokryty licznymi kraterami, miał szary kolor i nieregularny kształt.

- Zbliżamy się do celu! - oznajmiła Tęczowa Perła, patrząc na ekran i jednocześnie naciskając przyciski na panelu.

Na ekranie widać było ruiny, niegdyś pięknego pałacu Aurory Diament, z którego Aurora zarządzała tym systemem. Do wejścia pałacu prowadziły schody, a od drzwi pałacu do ostatniego szczebla schodowego wznosiły się wysokie kolumny, wyglądem przypominające rzymskie toskańskie kolumny, które podpierały mały prostokątny dach. Od schodów szła ścieżka, która prowadziła do zepsutego teleportera. Statek bohaterów zatrzymał się i klejnoty przesłały się na powierzchnię.

Postacie stanęły przy ogromnych, zdobionych, zielonych drzwiach, które był częściowo otwarte. Klejnoty weszły do wnętrza pałacu, które obecnie było zrujnowane.

- Zaświećmy swoimi klejnotami, tu jest bardzo ciemno. - poleciła reszcie Tęczowa Perła, następnie sprawiła, że z jej klejnotu wydostał się snop światła jak z latarki.

- Ale to miejsce jest zaniedbane, zasilanie nie działa, oświetlenie zniszczone, generatory grawitacji nie działają i gruz unosi się w powietrzu. - stwierdziła Czerwona Bursztyn.

- Kiedyś to miejsce tętniło życiem, po tych korytarzach przechadzały się wysoko postawione klejnoty… - zaczęła opowiadać Tęczowa Perła, jednocześnie idąc korytarzem wraz z resztą klejnotów. - Ten pałac był taki piękny, te zdobienia, ta architektura!

- Dużo wiesz o tym miejscu, często tu przebywałaś? - zapytała ciekawa Cytryn.

- Cóż przed powstaniem rebelii, byłam perłą Aurory Diament, mieszkałam z nią w tym pałacu przez jakiś czas. Byłam zwykłą posłuszną perłą, wypełniającą rozkazy.

- Należałaś do Aurory? - dopytywała się ciekawska Cytryn. - Jaka ona była?

- Cóż, Aurora była zwykłym diamentem, choć w stosunku do mnie była nawet miła.

- Strasznie duży ten pałac. - przyznała Czerwona Bursztyn, rozglądając się dookoła.

- Tak, w tym pałacu jest mnóstwo pokojów, jako ciekawostkę dodam, że podziemna część pałacu jest jeszcze większa. - powiedziała Tęczowa Perła.

- Imponujące, klejnoty musiały się dużo napracować by zbudować to miejsce. - włączyła się do dyskusji Callaghanit.

- Wieża z kulą obserwacyjną powinna być już niedaleko. - oznajmiła Tęczowa Perła.

Po kilku minutach chodzenia, klejnoty w końcu dotarły do drzwi, prowadzących do wieży z kulą obserwacyjną. Drzwi miały kształt pięciokąta i srebrny kolor.

- Niech to, drzwi są zamknięte. Zasilanie nie działa, nie będziemy w stanie ich otworzyć. - westchnęła zawiedziona Callaghanit.

- Może uda mi się wyciąć w nich dziurę. - pocieszyła ją Tęczowa Perła.

Perła podeszła do drzwi i z jej dłoni wydostał się biały świetlisty promień, który powoli przecinał drzwi. Po chwili Perła kopnęła drzwi, w których powstała dziura.

- Możemy wchodzić!

- Dobra robota, Perło! - pochwaliła ją Callaghanit.

Klejnoty przeszły przez dziurę i znalazły się we wnętrzu wieży.

- O matko, ale ta wieża jest wysoka. - rzekła zaskoczona Cytryn, patrząc w górę i słysząc jak jej głos rozchodzi się echem po całej sali.

Ściany wieży były ciemnozielone, a na podłodze znajdowało się logo GDI, składające się z trzech dużych rombów, o kolorze czerwonym, żółtym i niebieskim, trzech mniejszych rombów o kolorze fioletowym, zielonym i pomarańczowym. Na środku loga znajdował się średni romb który był w kolorach tęczy. Na ścianach namalowane zostały murale wszystkich diamentów z rady GDI.

- Kim są te osoby na ścianach? - zapytała Czerwona Bursztyn.

- To murale przedstawiające wszystkie diamenty z GDI. - odpowiedziała jej Tęczowa Perła. - Tutaj jest, Aurora, Miodowa Diament, Galaktyczna Diament, Granatowa, Kanarkowa, Wiśniowa i Tęczowa… - dodała Perła, podchodząc do każdego z murali, pod koniec zatrzymując się przy muralu Tęczowej Diament, na którego zaczęła patrzeć z lekkim przerażeniem i chłodem.

- Nie jesteśmy tu aby podziwiać diamenty, musimy znaleźć tą kule. Tęczowa, wiesz może gdzie znajdują się schody? - podeszła do niej Callaghanit.

- Hmmm, powinny się aktywować jak dotknę któregoś z nich. - zastanawiała się Perła, dotykając po kolei schody, schowane w podłodze.

Nagle jeden ze schowanych schodów zaświecił się, po czym wszystkie podniosły się do góry i unosiły się w powietrzu. Klejnoty weszły po schodach i znalazły się na drugim piętrze wieży. Na ścianach znajdowały się wzory, przedstawiające konstelacje i gwiazdy na niebie. Wyłączona kula obserwacyjna leżała na podłodze.

- Udało się, zdobyliśmy kulę! - zawołała radośnie Tęczowa Perła, jednocześnie podnosząc urządzenie. - Nie wygląda na uszkodzone, na pewno da się ją jeszcze wykorzystać!

- Świetnie, teraz możemy się stąd wynosić. - powiedziała Czerwona Bursztyn.

Później, klejnoty wyszły z pałacu i z powrotem wróciły na pokład statku, po czym poleciały do swojej bazy.

Poprzedni        Następny(TBA)

Galeria

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA, o ile nie zaznaczono inaczej.